Pewnego pięknego poranka.Asali leżała w jaskini.Niedługo miało przyjść na świat jej lwiątko.Trochę się bała,ale nie mogła się też doczekać.W jednej chwili złapała się za brzuch i zaczęła krzyczeć.Jedna z lwic,pobiegła po szamana i króla.
Królowa zaczęła rodzić.Szaman tych ziem,Babu.Pomógł lwicy w urodzeniu lwiątka.Mohatu przez ten cały czas chodził niespokojnie w kółko,przed jaskinią.Kiedy Babu go zawołał,wbiegł od razu do środka.Zobaczył tam swoją żonę.Leżała wykończona,a w jej łapach było lwiątko.Podszedł bliżej i zaczął się przyglądać brązowej lwice.Miała brązowe oczka,nosek lwioziemca i piękne futerko.Mała się do niego uśmiechnęła,odwzajemnił uśmiech.
-Jak ją nazwiemy?-zapytała Asali
-Może Uru?
-Piękne imię...moja mała Uru
-Babu powiedział że za trzy dni jej prezentacja
-Cudownie
Mała lwiczka pisnęła.Była taka słotka.Mohatu wziął ją w łapy.Właśnie w tedy usłyszał za sobą krzyk,który obudził dopiero co śpiącą Uru.
-Mam siostrę!!! siostrę!!!-krzyczał z radości,starszy syn królewskiej pary,Chaka.
-Ciszej synu...Uru próbuję zasnąć.
-Uru? ładne imię
-Teraz jesteś starszym bratem,-powiedziała Asali
-I przyszłym królem,-zaczął się chwalić,-jestem najmądrzejszy,najszybszy,najprzystojniejszy i jeszcze....
-Najskromniejszy,-zaśmiała się Asali,a za nią Mohatu.Nawet mała Uru się zaśmiała.
-Ha ha ha...bardzo śmieszne!
*
Zwierzęta zebrały się pod lwią skałą. Zebry, słonie, antylopy i wszyscy inni, by powitać nową księżniczkę Lwiej Ziemi.Babu wziął małą w swoje pawianie łapy,wspiął się na sam szczyt lwiej skały.Podniósł Uru do góry,tak by wszyscy mogli zobaczyć małą księżniczkę.Zwierzęta wiwatowały,kłaniały się.W powietrzu zaczęły latać liście.Mohatu zobaczył w niebie,postać swojego ojca.Patrzył na małą i się uśmiechał.
Uru wierciła się w ramionach szamana,ruszała swoimi małymi łapkami.

*
Babu narysował na skale jaskini Uru.Obok niej narysował innego lewka.Szepnął przy rysunku Uru:
-Piękna księżniczko,w przyszłości dokonasz czegoś wielkiego.Na razie żyj i baw się.
Kilka liści ob krążyło Babu.Lekki wiaterek poczochrał jego futro.Uśmiech pojawił się na jego twarzy,po czym zniknął w koronach swego baobabu.
Wszystko ładnie, ale błędy rażą w oczy.
OdpowiedzUsuńNp. w tedy zamiast wtedy czy brak spacji po przecinkach, kropkach, myślnikach czy innych tego typu rzeczy. Ale nie martw się ja też przez większość czasu nie wiedziałam o tej spacji. I popraw przykładowo ,,lwią ziemię" na ,,Lwią Ziemię" ,bo to nazwa własna. I nie ma tu akapitów co bardzo mnie zdziwiło, bo to już w pierwszych klasach uczą.
Ale nie uznawaj tego wszystkiego za krytykę. To tylko tak na przyszłość.
Nie mogę się doczekać, aż Uru stanie się lwiątkiem, bo może akcja pójdzie w przód. Szczerze nigdy nie słyszałam o Chace jako bracie Uru, co najwyżej jako o dziecku Kovu i Kiary.
Czekam na następną notkę.
Pozdrawiam.
Dzięki za rady.Nie wiem jak mogłam napisać Lwia Ziemia z małej.Błędy...postaram się poprawić.
UsuńMam nadzieję że będziesz wpadać częściej.
Póki co nie mogę zbyt wiele napisać, akcji jako takiej nie było, rozdział był w miarę spokojny i gdyby nie pewne błędy gramatyczne, o których wspomniał mój przedmówca, to czytało się go w miarę dobrze. Czekam na ciąg dalszy, kiedy Uru podrośnie historia raczej się ożywi.
OdpowiedzUsuńCzy ona zostanie przywódcą Lwiej Straży? Pytam z ciekawości, bo piszesz, że urodziła się jako drugie dziecko, a idąc z tradycją Lwiej Ziemi powinna nim zostać.
Bardzo ciekawe. Co prawda tak, jest kilka błędów i wgl, ale według mnie blog powinien skupiać się na fabule. Pozdrowienia od Ember <3
OdpowiedzUsuńSłodziuchna ta księżniczka X3 Jeżeli Babu ma rację, naszą Uru czeka masa przygód. Jestem ciekawa, czego takiego "wielkiego" w przyszłości domona główna bohaterka. Lecę czytać dalej ;) ~ EvilRay
OdpowiedzUsuń